|
2. edycja Festiwalu muzyki Rockowej ROCKOWISKO HAJNÓWKA 2010 jest już za nami i znów krocie emocji i wrażeń.
Zagrało 12 kapel z całego kraju. Sześć zespołów wzięło udział w części konkursowej.
A były to:
PURE REFLECTION- metal core (Białystok)
DEGRADACJA- hc (Łapy)
VOBISCUS- death metal (Hajnówka)
SKOWYT- punk rock (Warszawa)
CLIMATT- rock (Brzeg)
I FONOFUZJA – rapcore ze Strzelna
Nagrodę Burmistrza- piec gitarowy otrzymał warszawski energetyczny SKOWYT – chłopakom ze Skowytu niemal brakło miejsca na scenie, ich energia udzieliła się słuchaczom…., II nagrodę zaś - gitarę, ufundowaną przez sponsora- sklep muzyczny „Duet” w Białymstoku otrzymał zespół CLIMATT z Brzegu. Ten ostatni mimo wielu emocji związanych z przyjazdem do Hajnówki był w stanie zagrać przekonywująco i ambitnie. Zespół wielokrotnie dziękował hajnowskiej policji i służbie zdrowia za okazaną im pomoc, dzięki czemu mogli w ogóle zagrać w konkursie.
Nagrody wręczył zastępca Burmistrza Bazyl Stepaniuk.
Po części konkursowej zagrali laureaci ubiegłorocznej edycji. Metalowa MATERIA ze Szczecinka muzyką z wykopem i siłą zyskuje już w Hajnówce odbiorców, po koncercie oblężenie za kulisami. Niektórzy przyjechali specjalnie dla nich.
Po MATERII hajnowski KUBA ROZPRUWACZ zagrał szybkiego, bezkompromisowego punka. Formą bonusa był gościnny występ Zbycha z formacji Londyn 70.
W następnej kolejności wystąpił stary wyjadacz hajnowski BŁĘKITNY NOSOROŻEC, który promował swoją świeżutką, jeszcze ciepłą płytę „Barykady”. Co ciekawe zespół mimo swego sędziwego, błękitnego wieku wciąż nagrywa i brnie do przodu. Pod sceną dało się słyszeć ustawiczne skandowanie „Błękitny”, czym publiczność dała wyraz uznania twórczości NOSOROŻCÓW z Puszczy Białowieskiej. Nie samym żubrem Puszcza stoi….. .
Po BŁĘKITNYCH na scenie zagościł nieco odświeżony SAJGON z Wałbrzycha. Zagrali swoje najbardziej znane i lubiane kawałki. Ostre granie z melodyjnymi vocalami, można było powspominać. Po tak długiej przerwie w graniu zespół zagrał znakomicie.
Kolejny - ALIANS- punkowo- reggae’owa perełka z Piły. Z żalem jednak trzeba zaznaczyć, że na hajnowski koncert nie przybyli wszyscy muzycy ALIANSU, brakowało wszystkich dęciaków i akordeonu. Mimo to ALIANSY porwały w pląsy, a słynne „Bomby domowej roboty” sprawiły nie lada przyjemność miłośnikom pilskiego punky reggae party.
Jako ostatnia kapela zagrał podwarszawski THE BILL, którego większość pamięta jeszcze z przełomu lat 80/90. Pod sceną oczywiście pogo ku integracji publiczności hajnowskiej i przyjezdnej. „Piosenka o Wiśle” mocno skojarzyła się z występem tej kapeli w Jarocinie w 1992 roku…same sentymentalne koncerty i o to właśnie chodzi.
Zarówno SAJGON, ALIANS, jak i THE BILL zagrali w Hajnówce po raz pierwszy i miejmy nadzieję, że ich jeszcze usłyszymy na hajnowskiej scenie zgodnie z wolą festiwalowej publiczności.
Dziękujemy wszystkim ROCKOWISKOWYM kapelom, gratulujemy zwycięzcom, dziękujemy sponsorom i publiczności!!!!!!!


|